Wyszukiwarka

Nr 195/2010 - Kultura

Głos uczelni     WSTĘP | TEMAT MIESIĄCA | Z SENATU | AKTUALNOŚCI | KRÓTKO | PREZENTACJE | RELACJE | W ŚRODOWISKU | PODSUMOWANIA | SPRAWY STUDENCKIE | WSPÓŁPRACA Z ZAGRANICĄ | KULTURA | Z WYDZIAŁÓW | SYLWETKI
MIESIĘCZNIK NR 195 KWIECIEŃ 2010

Kolejny koncert w ramach „Wieczorów Pawłowickich”

O Niemenie – „Wspomnienie”

Właściwie mógłbym rozwinąć i poszerzyć tytuł i napisać na przykład: „Czesława Niemena życie i twórczość”, ale nie dlatego, by w kilkunastu kolejnych zdaniach formułować monografię tego niezwykle lubianego i cenionego artysty, ale dlatego, iż rzeczywiście licznie zgromadzeni słuchacze i goście lutowego koncertu w Pawłowicach mogli w wielce znaczącym wymiarze dopełnić swą wiedzę o życiowych i artystycznych drogach (i ścieżkach) niezapomnianego Czesława Niemena. I oczywiście posłuchać jego piosenek.

Wieczór, zatytułowany „Wspomnienie”, był w gruncie rzeczy koncertem słowno-muzycznym. O życiu i twórczości, o koneksjach rodzinnych i towarzyskich, o historii kolejnych zespołów, z którymi Niemen występował, o dziejach kolejnych piosenek opowiadał – nie stroniąc od anegdot – Jerzy Wydrzycki, krewny artysty (przypomnę, że prawdziwe nazwisko piosenkarza to właśnie Wydrzycki, a Niemen to artystyczny, na trwałe już ustalony pseudonim). Piosenki z repertuaru Niemena wykonywał z własnym akompaniamentem gitarowym – Maciej Wróblewski. Warto dodać, dla udokumentowania autentyczności opowieści, że narrator Jerzy Wydrzycki przez wiele lat był i dźwiękowcem, i kierowcą Czesława Niemena. Wiele tras artystycznych pokonywali wspólnie.

Niezwykle precyzyjnie przemyślany, skomponowany rzetelnie i profesjonalnie program – słowo dopełniane muzyką lub odwrotnie – piosenka uzupełniana opowieścią – dał w sumie niezapomniany, wzruszający, sentymentalny (ale nie tanim sentymentalizmem!) koncert, którego tytułowe „Wspomnienie” zabrzmiało adekwatnie. W styczniu bowiem i w lutym mijają odpowiednio rocznice śmierci i urodzin Czesława Niemena.

I warto także dodać, że w owym skrupulatnie przemyślanym scenariuszu nie pojawił się (w formie śpiewanej) bodaj najbardziej znany przebój Czesława Niemena „Dziwny jest ten świat”. Autorzy uznali bowiem, że w tym przypadku lepiej będzie, jak w pamięci słuchaczy pozostanie li tylko wspomnienie wykonania oryginalnego, wspomnienie niezakłócone – może nawet wielce udanym – ale przecież tylko naśladownictwem.

Niemniej, tym, którzy nie byli obecni na „Wspomnieniu”, polecam płytę z piosenkami w wykonaniu Macieja Wróblewskiego, zatytułowaną „Do nieba schody”. Wprawdzie niewiele tu piosenek z repertuaru Niemena, ale mocny, melodyjny i jednocześnie ciepły głos piosenkarza uzmysłowić może, jak wiele stracili nie słysząc wykonywanych „na żywo” innych znanych przebojów samego Niemena.

Muzyczne „Wieczory Pawłowickie” – a konieczne dodać należy, że ten lutowy otwierał szósty sezon! Tak, tak, to już sześć lat! – dzielą się na dobre i bardzo dobre. To reguła. Ale jak w każdej regule, zdarzają się wyjątki. Takim wyjątkiem są koncerty bardzo, bardzo dobre.

No i właśnie „Wspomnienie” przygotowane i zaprezentowane przez Macieja Wróblewskiego oraz Jerzego Wydrzyckiego było takim koncertem.

Nie słyszałem tego osobiście, ale podobno sam pan rektor Roman Kołacz powiedział, że był to najlepszy koncert w dotychczasowej (ponad pięcioletniej!) historii „Wieczorów Pawłowickich”. A Jego Magnificencji wypada wierzyć bez zastrzeżeń.

„Permanentny” Gość – A.K.

 

Powrót