Edukacja on-line zdała egzamin

E-learning w wyjątkowej sytuacji poszerzył spektrum narzędzi dydaktycznych. I studenci, i wykładowcy chwalą.
7 kwietnia 2020 roku

Ograniczenia wprowadzone przez rząd w związku z epidemią koronawirusa wpłynęły na pracę uczelni wyższych w Polsce, przede wszystkim zmieniając dydaktykę. Również na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu od dwóch tygodni zajęcia prowadzone są on-line, a nauczyciele akademiccy w specjalnej zakładce na stronie głównej uczelnianego serwisu informacyjnego dostali zarówno dostęp do narzędzi, jak i instrukcje ich obsługi.

platforma-ckno

Prof. Barbara Żarowska, prodziekan Wydziału Biotechnologii i Nauk o Żywności zdecydowała się na umieszczenie materiałów na platformie Moodle, ale też prowadzi zajęcia w czasie rzeczywistym, zgodnie z rozkładem zajęć, z wykorzystaniem Zooma.

– Jestem zaskoczona pozytywnym odzewem studentów. Prowadzę zajęcia z mikrobiologii na trzech kierunkach dla prawie 150 studentów i nikt nie zgłaszał jakichkolwiek kłopotów na przykład z logowaniem czy dostępem do materiałów. Obecność też jest właściwie prawie stuprocentowa – mówi prof. Żarowska, która w swoje wykłady wprowadza elementy dyskusji. I przyznaje, że akurat to w wersji on-line jest wyzwaniem.

– Przy kształceniu zdalnym w dużej grupie słychać różne odgłosy domowe, więc wyłączam mikrofony, ale oczywiście udostępniam je, kiedy zadaję pytanie. Pewna trudnością są wyłączone kamery studentów. Dla wielu wykładowców kontakt wizualny ze studentami ma bardzo duże znaczenie. Po prostu widać, co budzi zainteresowanie studentów, a co jest niezrozumiałe czy wymaga powtórzenia. W zajęciach on-line okazuje się, że też są grupy mniej lub bardziej aktywne, choć z drugiej strony, kiedy zadaję pytania, to uzyskuję odpowiedzi – tłumaczy prof. Barbara Żarowska. Przyznaje też, że jest jeden plus przymusowej sytuacji, w jakiej znaleźli się wykładowcy i studenci – podniesienie kompetencji cyfrowych, przynajmniej w obszarze kształcenia zdalnego. – Sytuacja niejako to wymusiła, bo w normalnym trybie jedni byli entuzjastyczni wobec tych narzędzi, inni sceptyczni, a teraz nawet ci początkowo nieprzekonani bardzo się angażują i chwalą – dodaje prof. Żarowska.

O skuteczności dydaktyki on-line wiele może powiedzieć dr Andrzej Połozowski, który jest administratorem utworzonej 10 lat temu na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej platformy EDUWET.

parazytologia-online

– EDUWET miał wspomagać nauczycieli akademickich głównie spełniając rolę repozytorium materiałów dydaktycznych dla studentów studiów jednolitych, ale także studiów specjalizacyjnych i podyplomowych. Oczywiście te 10 lat temu nikt nie przewidział, że przyjdzie potrzeba prowadzenie e-learningu na taką skalę jak obecnie – mówi dr Połozowski i od razu zastrzega, że zajęcia on-line sprawdzają się w teoretycznych dziedzinach. Tam, gdzie wymagany jest bezpośredni kontakt, jak np. na chirurgii czy parazytologii, pojawia się problem. Bo przyszły lekarz weterynarii musi mieć kontakt z pacjentem, ze sprzętem, preparatami i mikroskopem. – Tu możemy maksymalnie wykorzystać platformę e-learningową do przekazania teorii, ale jestem bardzo zadowolony z wykorzystania tego narzędzia przez nauczycieli akademickich naszego wydziału. Naprawdę bardzo się zaangażowali i widać dużą aktywność – mówi dr Andrzej Połozowski.

Tę aktywność widzą też studenci. Bardzo doceniają między innymi prof. Ugorskiego, który szybko opanował technikę on-line, chwalą filmiki z preparacji przygotowane przez prof. Janeczka i dr. Kuropkę na zajęcia z anatomii. Bardzo dobrze oceniane są materiały udostępniane na platformie EDUWET m.in. przez dr Kosek-Paszkowską i dr Bierowca, ale też pojawiają się sygnały, że przydałoby się ich więcej (np. z mikrobiologii). Niektórzy prowadzący zdecydowali się na kolokwium za pośrednictwem Skype'a oraz na kartkówki on-line.

Prof. Wojciech Pusz z Wydziału Przyrodniczo-Technologicznego przyznaje, że zaczął prowadzić zajęcia on-line zanim wyszły oficjalne zarządzenia.

– Chciałem przetestować narzędzia i okazało się, że nie wszystkie można stosować na wykładach, bo one mają ograniczenia liczby osób i ciężko je wykorzystać przy 70 studentach. Świetnie za to sprawdzają się na ćwiczeniach. Mnie bardzo zbudowało to, że kiedy okazało się, że są problemy, to sami studenci bardzo się zaangażowali i szukali sposobów ich rozwiązania – mówi prof. Pusz, który zajęcia prowadzi na Google Meet: zaprasza na spotkanie każdego ze studentów, udostępnia prezentacje, a słuchacze mogą zadawać pytania w trakcie zajęć i rozmawiać między sobą.

ochrona-roslin-online

– Jak widać, wykład jest bardzo interaktywny. I co więcej, studenci wyszli z inicjatywą, że chcą zrobić jak najszybciej te zajęcia, żeby nie mieć zaległości, kiedy wrócą już na uczelnię – chwali prof. Wojciech Pusz, który nie kryje, że problemem są ćwiczenia z mykologii. – Ale to wszystko jest do nadrobienia. To co mnie cieszy i co mnie bardzo zbudowało, to ogromne zaangażowanie wszystkich w te zajęcia, bo od koleżanek i kolegów wykładowców mam sygnały, że wszyscy traktują je bardzo poważnie, obecność jest prawie stuprocentowa i rzeczywiście wszyscy w tej niełatwej sytuacji czegoś nowego się nauczyliśmy.

To zaangażowanie podkreśla też dr Maja Słupczyńska z Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt. – Studenci są zbudowani naszą aktywnością, a my ich. Okazuje się, że wielu odpowiada ta forma prowadzenia zajęć, choć oczywiście są trudności. To przede wszystkim ograniczona możliwość zadawania pytań przez studentów, bo jeśli mam na wykładzie ponad 100 osób, to włączenie przez wszystkich mikrofonów oznacza kakofonię dźwięków. I tu wykorzystujemy czat: oni wysyłają mi pytania, ja im odpowiedzi. Tą drogą sygnalizują też konieczność dodatkowego wyjaśnienia jakichś kwestii, poszerzenia materiału. Ja podczas zajęć zawsze po twarzach widzę, czy studenci mnie rozumieją, kontakt wizualny pozwala też na lepszą interakcję. Podczas zajęć on-line aktywne są odważniejsze osoby w grupie, często jest to starosta, ale w obecnej sytuacji wszyscy postawiliśmy na współpracę i to się sprawdza – podkreśla dr Maja Słupczyńska.

Bartek Jakubiak, student architektury krajobrazu z Wydziału Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji przyznaje, że e-learning dla wielu był nowością stąd nie obyło się bez wielu problemów na początku, niektóre dalej się zdarzają.

– Niemniej jednak nauczanie on-line pokazało, jak w łatwy sposób niektóre przedmioty mogą być prowadzone bez sal wykładowych czy ćwiczeniowych. Z perspektywy studenta mogę powiedzieć, że w zarówno wykładowcy, jak i studenci szybko odnaleźli się w tej formie pracy. Sądzę jednak, że trzeba też powiedzieć o minusach. Serwery są często przeładowane, a zajęcia wymagają też dobrego połączenia internetowego. Są wśród nas na pewno osoby, które z jakichś względów nie mają dobrego połączenia internetowego, a w najgorszym wypadku urządzeń komputerowych dających możliwość swobodnego uczestniczenia w zajęciach. Choć z tym drugim mam nadzieję, że problem dotyczy pojedynczych osób, ale warto byłoby im pomóc. Jeśli ktoś wie o takiej sytuacji, dobrze byłoby przekazać takie informacje do nas, do Samorządu Studenckiego.

inzynieria-oprogramowania

Dr Justyna Rubaszek z architektury krajobrazu przyznaje, że nowe narzędzia na pewno będą wykorzystywane po powrocie do stacjonarnego systemu kształcenia. – Po prostu pozwolą nam wszystkim zaoszczędzić czas. Ja obecnie korzystam z Class Roomu i Hangouts, brakuje mi narzędzia pozwalającego w czasie rzeczywistym pracować razem ze studentem nad jego projektem, bo właśnie teraz mejlowo spływają do mnie projekty i do tej pory regułą było omawianie przedstawionych rysunków razem ze studentem, ale sądzę, że to da się jakoś rozwiązać – mówi dr inż. Rubaszek i dodaje, podobnie jak inni nauczyciele akademiccy, że budujące jest ogromne zaangażowanie studentów w e-learning i otwarcie na ten sposób kształcenia ze strony wykładowców.

Wsparcie e-learningu na UPWr wszystkim wykładowcom zapewniają jednostki ogólnouczelniane. To przede wszystkim sekcja digitalizacji Uczelnianego Centrum Informatyzacji, Centrum Kształcenia na Odległość, które udostępnia platformę Moodle wraz z instrukcjami obsługi. Zdalne szkolenia prowadzi też Centrum Kształcenia Ustawicznego. Oprócz narzędzi dostępnych dla wszystkich nauczycieli akademickich, stosowane są też w dydaktyce platformy wydziałowe – to nie tylko wspomniana EDUWET na weterynarii, ale też ta prowadzona na Wydziale Biotechnologii i Nauk o Żywności.

systemy-informacji-przestrzennej


kbk