Wolontariuszem możesz być i Ty

Wolontariusze Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci mogą pomagać w akcjach organizowanych przez fundację, ale mogą też wspierać rodziny i chore dzieci. Liczą się chęci, otwartość, zaangażowanie i odwaga.
8 stycznia 2020 roku

Jedenasty już Koncert Noworoczny organizowany przez Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu po raz kolejny wesprze podopiecznych hospicjum dziecięcego – dochód z aukcji zostanie przekazany Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci, pomagającej nieuleczalnie chorym dzieciom i ich najbliższym. Paulina Grzegorek jest psychologiem w fundacji. Pracuje zarówno z rodzinami podopiecznych, jak i z wolontariuszami, którzy zanim pójdą do konkretnego dziecka, przechodzą ponad półroczne szkolenie.

hospicjum_wolontariat-1
W hospicjum działa wolontariat akcyjny i rodzinny, w tym drugim wymagane jest ukończenie 21. roku życia
fot. Fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci

– Zajmowałam się dziećmi z mukowiscydozą i ich rodzinami. Praca w hospicjum jest więc naturalną kontynuacją, ale wynika też z wewnętrznej potrzeby dzielenia się z innymi, wspierania tych, którzy tego wsparcia potrzebują – przyznaje Paulina Grzegorek i nie kryje, że do takiej pracy trzeba dojrzeć. Dlatego też wolontariusz rodzinny, a więc taki, który pomaga rodzinom chorych dzieci, musi mieć ukończone 21 lat.

Wolontariat wrocławskiego hospicjum ma kilka twarzy. Pierwsza to uczniowie, którzy w szkołach mogą wspierać działalność fundacji przede wszystkim poprzez akcje informacyjne. Druga twarz to wolontariat akcyjny. Tak pracę na rzecz hospicjum zaczęli Piotr Bałtrukiewicz i Małgorzata Marczak. Oboje pracują w dużych korporacjach i oboje zaangażowali się w akcje organizowane w ich firmach.

– Kocham książki, akcja była związana z ich zbiórką. Ale po jej zakończeniu pomyślałam, że przecież mogę zrobić coś jeszcze, dać z siebie więcej – mówi Małgorzata Marczak, która przyznaje, że nie ma w sobie jeszcze odwagi, by pójść dalej i zacząć działać w wolontariacie rodzinnym, który jest trzecią twarzą hospicyjnego wolontariatu. – To jest przede wszystkim trudne emocjonalnie, wymaga przygotowania do tego, by umieć przyjąć bardzo różne i trudne sytuacje – dodaje Małgorzata Marczak.

hospicjum_wolontariat-10
„Hospicjum daje życie” – to hasło wiele zmieniło w rozumieniu opieki paliatywnej
fot. Fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci

Za to Piotr Bałtrukiewicz kończy już szkolenia i nawet już wie, której rodzinie będzie pomagał. – Wolontariuszem hospicjum jestem od pół roku, od września. Uczestniczyłem już w różnych akcjach, jak choćby w biegu sponsorowanym czy podczas działań na jarmarku bożonarodzeniowym. Taka praca to przede wszystkim sortowanie różnych rzeczy, przewożenie, rozdawanie ulotek informacyjnych. Ale teraz uczestniczę też w szkoleniach, które prowadzi Paulina Grzegorek, psycholog fundacji. Ona przygotowuje nas do wkroczenia w czyjeś życie, co łatwe przecież nie jest – opowiada Piotr Bałtrukiewicz, którego zawsze ciągnęło do tego, by pomagać innym, ale co przyznaje ze śmiechem, najtrudniej było te chęci połączyć z czasem wolnym. Tak się jednak złożyło, że w firmie, w której pracuje, Fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci  zorganizowała kiermasz książek. Każdy mógł przynieść książki, filmy czy płyty na sprzedaż i każdy mógł zostać wolontariuszem. Piotr Bałtrukiewicz został.

– Poznałem trochę ludzi z fundacji. Okazało się, że było mega fajnie. Spędziłem tam mnóstwo czasu, a że mam małego synka, to pomyślałem, że przyszedł czas podzielić się tym, co mam. Moje dziecko jest zdrowe. Pewnie to mnie napędza do pomagania innym, ale też to, że jestem ojcem zmieniło moje spojrzenie na nieuleczalną chorobę dziecka i na wsparcie dla rodzin, które zmagają się z takim doświadczeniem. Dojrzałem do tego, by zrobić coś więcej ponad codzienne obowiązki. Chodzi przecież o to, by nie okazało się, że w życiu jest ważna tylko żądza pieniądza. Chodzi o to, by swój czas wolny mądrzej i lepiej spożytkować – tłumaczy Piotr Bałtrukiewicz i podkreśla, że najważniejsze to mieć otwartą głowę i się nie bać, choć wcale nie musi być na początku łatwo. – Ale jestem otwartym człowiekiem, radzę sobie w kontaktach z innymi, więc jestem dobrej myśli.

hospicjum_wolontariat-6
Charakterystyczne niebieskie koszulki można zobaczyć podczas wielu wydarzeń w mieście
fot. Fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci

Do wolontariatu rodzinnego można przejść po pół roku pracy w wolontariacie akcyjnym.

– W tym czasie ochotnicy przechodzą szkolenie. To dwugodzinne spotkania co dwa tygodnie, bardzo intensywne. Rozmawiamy o wielu sprawach, są też spotkania z lekarzem i pielęgniarką. Nie jesteśmy w stanie przygotować się na wszystkie okoliczności i uczucia, ale wolontariusze są wyposażeni w umiejętności radzenia sobie w sytuacjach trudnych. Ponadto, mamy comiesięczne spotkania dla wolontariuszy, którzy odwiedzają nasze rodziny w celu systematycznego wsparcia i pomocy w sytuacjach trudnych – mówi Paulina Grzegorek, dodając, że wejście w obcą rodzinę to zadanie i trudne, i odpowiedzialne, wymagające ogromnej dojrzałości.

– Nie można tak po prostu porzucić tych ludzi. Trzeba być gotowym na różne sytuacje, ale też umieć słuchać własnej intuicji. Mamy zasadę, że wolontariusz nie powinien zostawać z dzieckiem sam, zawsze powinien być w czasie spotkania jego opiekun. Ale jedna z naszych wolontariuszek nie posłuchała mnie i to była dobra decyzja: mama chłopca, do którego jeździła, wyszła z mieszkania. Była niedaleko, u sąsiadki, a wolontariuszka w tym czasie organizowała zajęcia plastyczne. I wyszło z tego coś fantastycznego, bo i ona, i chłopiec świetnie się bawili, a on nie może się skupić przy mamie – opowiada psycholog z fundacji.

Wolontariat rodzinny to najczęściej cotygodniowe wizyty, zajmujące godzinę, czasem dwie. Wsparcie może być najzwyklejsze pod słońcem: wspólna kawa czy herbata, rozmowa lub spacer do parku czy zabawa z dzieckiem, żeby rodzic w tym czasie mógł załatwić ważne sprawy.

– Od rodzin wiemy, jak ważne jest dla nich to, że przychodzą do nich ludzie z zewnątrz. Nie sąsiedzi, najbliżsi czy przyjaciele, którzy oczywiście są bardzo ważni, ale jak się okazuje, również ważni są obcy ludzie, którzy w jakimś sensie wnoszą do domu, w którym wszystko zorganizowane jest wokół choroby dziecka, inny świat – mówi Paulina Grzegorek.

hospicjum_wolontariat-11
Koncerty charytatywne na rzecz hospicjum organizowane są również w Narodowym Forum Muzyki
fot. Fundacja Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci

Kim są wolontariusze wrocławskiego hospicjum dla dzieci?

To studenci, często psychologii, pracownicy korporacji. W wolontariacie akcyjnym dolna granica wieku to 18 lat, w rodzinnym 21. Najstarsi wolontariusze w wolontariacie rodzinnym dobiegają czterdziestki, ale w akcyjnym nie brakuje seniorów, którzy chcą się dzielić swoim czasem i energią. Wolontariusze rodzinni w hospicjum dla dzieci wspierają podopiecznych i ich rodziny w codziennych sprawach, zajmują się rodzeństwem podopiecznych np. udzielając korepetycji. To są główne zadania wolontariusza rodzinnego – reszta jest wspierana wspólnie z wolontariuszami akcyjnymi. Wolontariusze rodzinni uczestniczą też często w różnych dodatkowych akcjach, m.in.:

  • organizują wyjazdy dla dzieci z rodzin objętych opieką Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci,
  • starają się spełniać marzenia podopiecznych Wrocławskiego Hospicjum dla Dzieci,
  • pomagają poprzez własne doświadczenie zawodowe i umiejętności,
  • angażują się w organizację koncertów charytatywnych, różnego rodzaju zbiórek pieniężnych, akcji informacyjnych i promujących ideę ruchu hospicyjnego,
  • organizują imprezy dla rodzin podopiecznych (np.: Dzień Dziecka, mikołajki),
  • koordynują i wspierają szkoły w prowadzeniu wolontariatu szkolnego,
  • pomagają w pracach biurowych.
Wolontariusze akcyjni w hospicjum dla dzieci pomagają:

  • w organizowaniu i koordynowaniu imprez sportowych, kulturalnych, społecznych oraz imprez dla rodzin podopiecznych,
  • w organizacji koncertów charytatywnych, różnego rodzaju zbiórek pieniężnych, akcji informacyjnych i promujących ideę ruchu hospicyjnego,
  • w pracach biurowych,
  • pozyskiwaniu przedmiotów na aukcje,
  • pomocy w przeprowadzaniu prelekcji w szkołach,
  • pomocy w transporcie,
  • realizacji pomysłów własnych i innych.
kbk