Studentki UPWr zdobyły Wrocławską Magnolię

Joanna Dobrzańska i Sara Kanoza, absolwentki architektury krajobrazu, wyróżnione „Wrocławską Magnolią”. Ich prace magisterskie mają szansę na wykorzystanie w zadaniach miasta dotyczących zieleni.
29 maja 2019 roku

„Wrocławska Magnolia” to konkurs organizowany od 16 lat. Adresowany jest do absolwentów wrocławskich uczelni publicznych i niepublicznych, którzy w swoich pracach magisterskich podejmują tematykę poprawy szeroko rozumianej jakości życia wrocławian. W jubileuszowej, 15. edycji konkursu, pierwszą nagrodę zdobyła absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu Natalia Kordysz – nagrodzono ją za pracę magisterską, w której przedstawiła koncepcję programowo-przestrzenną promenady spacerowej wzdłuż rzeki Oławy we Wrocławiu (od mostu Rakowieckiego do parku Wschodniego). W tym roku jedno z dwóch pierwszych miejsc zajęła Joanna Dobrzańska, a jedno z trzech Sara Kanoza.

Osiedla pod lupą

Joanna Dobrzańska w swojej pracy magisterskiej przyjrzała się nowo wybudowanym wrocławskim osiedlom, które powstały w latach 2010-2012. Na podstawie zdjęć satelitarnych i wizji lokalnych, prowadzonych głównie na Krzykach i Maślicach, gdzie w tamtym czasie powstawało najwięcej nowych osiedli, oceniła stan zieleni. Studentka UPWr zbadała pod tym kątem 66 wrocławskich osiedli.

magnolia_2019-1
Joanna Dobrzańska badała stan zieleni na nowych osiedlach we Wrocławiu
fot. Tomasz Lewandowski

– Wniosek nie jest optymistyczny. Występuje spory deficyt, szczególnie jeżeli chodzi o zieleń wysoką, czyli drzewa. Na około 40% osiedli nie rosło więcej niż 10 drzew, a ich brak zanotowano na około 17% analizowanych obszarów. To zdecydowanie za mało. W dodatku przeważnie jeżeli są to drzewa zastane przez inwestorów. Inwestorzy często sadzą drzewa o bardzo małych wymiarach, które nie przechodzą pozytywnie procesu aklimatyzacji. Dodatkowo niezwykle popularne są karłowate odmiany, które między innymi ze względu na małą powierzchnię i masę liści pełnią nikłą funkcję przyrodniczą – mówi Joanna Dobrzańska, która przyznaje, że podejście do zieleni na osiedlach wielorodzinnych ma obecnie charakter bardziej estetyczny niż ekologiczny. Unika się problemów z pielęgnacją roślin, zarzutów, że drzewa „odbierają” słońce i ignoruje zagrożenia związane ze zmianami klimatu.

– Badałam osiedla w kontekście koncepcji odporności w rozwoju miast, analizując lokalizacje osiedli wielorodzinnych, zagrożenie powodziowe, wpływ miejskiej wyspy ciepła (MWC), wpływ zanieczyszczeń powietrza i przewietrzania miasta, zagrożenia hałasem. Mamy deficyt zieleni, co potęguje zagrożenia. Mamy też coraz więcej powierzchni uszczelnianych – tłumaczy Joanna Dobrzańska, która w swojej pracy badała również wskaźniki terenu biologicznie czynnego.

magnolia_2019-6
Deweloperzy zbyt często ignorują znaczenie drzew w środowisku. Parki, tak jak Wschodni, to zdecydowanie za mało
fot. wizualizacje


Przepisy określają procentowe wymagania stawiane deweloperom, jest jednak jedno ale…

– Oczywiście prawo mówi, ile na terenie zabudowanym ma być terenu biologicznie czynnego, rzecz tylko w tym, że współczynnik tak samo traktuje trawnik, rabatę jak kompozycję z drzewami.  W porównaniu do wskaźników stosowanych na świecie (BAF – Berlin, GF – Malmo, GnP – Singapur, SGF – Seattle) wskaźnik TBC jest najmniej złożony, ponieważ nie uwzględnia on zróżnicowania powierzchni biologicznie czynnej, tylko jej powierzchnię. Siła pozytywnego oddziaływania na środowisko powierzchni trawiastej jest dużo mniejsza niż tej samej powierzchni obsadzonej drzewami i krzewami, choć ich wskaźnik TBC jest taki sam. A ich oddziaływanie, ten zbawienny wpływ na otoczenie i na ludzi, są po prostu różne – przyznaje Joanna Dobrzańska i dodaje, że z publikacja Armsona i in. wynika, iż temperatura otoczenia może zostać zmniejszona o 5-7°C dzięki ocienianiu koronami drzew – co wpływa na redukuję koncentracji ozonu (O3) i innych szkodliwych gazów w powietrzu atmosferycznym.

Zdobywczyni nagrody w konkursie „Wrocławska Magnolia” nie kryje, że chciałaby, aby wnioski z nagrodzonej pracy zostały wykorzystane przez odpowiednie wydziały urzędu miasta i instytucje. – Kiedy dowiedziałam się o nagrodzie, bardzo się ucieszyłam. I od razu powiem, że zawdzięczam ją również ogromnemu wsparciu profesora Roberta Kalbarczyka, mojego promotora, na którego zawsze mogłam liczyć. Miałam również okazję korzystać z wiedzy i doświadczenia doktor Moniki Ziemiańskiej, która pracę naukową łączy od lat z obowiązkami inspektora nadzoru terenów zieleni, więc zna badane kwestie od podszewki. Niestety, najprawdopodobniej nie będę na wręczeniu, bo wyjeżdżam za granicę w związku ze studiami doktoranckimi – mówi Joanna Dobrzańska, która doktorat również robi w Instytucie Architektury Krajobrazu UPWr. Tym razem jednak zajęła się dendrologią w ujęciu dendrochronologicznym, czyli datowaniem przyrostów rocznych drzew na terenach zanieczyszczonych.

– Współpracuję z nadleśnictwami z obszaru legnicko-głogowskiego okręgu miedziowego. Planuję zbadać drzewa w okolicach Polkowic i nad zbiornikiem odpadów poflotacyjnych Żelazny Most – Joanna Dobrzańska uśmiecha się i mówi, że jest na początku drogi badawczej. Kolejnym etapem będzie pobór prób z drzew świdrem przyrostowym Presslera i wykonanie pomiaru rocznych przyrostów drewna przy użyciu LINTAB™ 6 i oprogramowania TSAP-Win.

Reaktywacja parku Wschodniego

Sara Kanoza w tegorocznej edycji „Wrocławskiej Magnolii” zajęła trzecie miejsce – wyróżniono jej pracę na temat rewaloryzacji parku Wschodniego.

– Zajęłam się tym parkiem, bo z jednej strony jest jednym z większych parków we Wrocławiu, ale z drugiej jest zaniedbany i z tego powodu nie wykorzystuje się jego potencjału – mówi Sara Kanoza i przyznaje, że chciałaby przywrócić park Wschodni wrocławianom.  

magnolia_2019-2
Sara Kanoza: – Nie wykorzystujemy potencjału parku Wschodniego
fot. Tomasz Lewandowski

By tak się stało, najpierw zdiagnozowała jego słabości. To przede wszystkim brak reprezentacyjnej części wejściowej, która została zupełnie zatracona. Ludzie przemieszczający się ulicą Krakowską właściwie nie widzą, że jest tam park. I to duży. Park powstał w latach 20 XX wieku, zaprojektował go Paul Dannenberg, dyrektor ogrodnictwa miejskiego we Wrocławiu w latach 1921-1928. Wejście wyróżniało się schodami przedzielanymi kwiatowymi rabatami i mostkiem, prowadzącym w głąb parku.

– Brakuje też pomysłów na zagospodarowanie terenu, który wyróżnia się bardzo wysokimi walorami krajobrazowymi i przyrodniczymi. Moja koncepcja zakłada, że oprócz odtworzenia strefy wejściowej i podkreślenia pierwotnego układu parku, zostałby tam wprowadzone nowe elementy poszerzające program funkcjonalny. To zresztą byłoby nawiązanie do idei parków ludowych, w duchu których to założenie powstało. Zgodnie z nią stawiano silny akcent na aktywne spędzanie czasu – opowiada Sara Kanoza, która w swojej koncepcji rewaloryzacji parku Wschodniego zaprojektowała strefę przeznaczoną do uprawiania sportów wodnych włącznie z placem zabaw dla dzieci, który również miałby wykorzystywać wodę jako atrakcję.

magnolia_2019-4
Mapa parku Wschodniego
fot. praca Sary Kanozy

– Ale nie tylko. Atrakcją są też inne naturalne elementy takie jak drewno, wiklina, co ma nawiązywać do ekologicznego charakteru parku. Istotne było dla mnie również samo przybliżenie użytkowników do wody. Dlatego wprowadziłam takie elementy jak kamienne stopnie, które mają zachęcić do tego, by zbliżyć się do tafli rzeki – tłumaczy nasza absolwentka, która przyznaje, że wiadomość o przyznaniu jej nagrody ucieszyła nie tylko ją, ale też promotorkę jej pracy, dr Justynę Jaworek-Jakubską.

Obecnie absolwentka UPWr odbywa staż w firmie projektowo-wykonawczej w branży. Zajmuje się głównie projektowaniem ogrodów i małej architektury ogrodowej.

kbk