Geodeci z UPWr najlepsi w programie H2020

Po raz pierwszy Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu został liderem projektu finansowanego w ramach programu H2020. Wartość projektu to blisko 800 tysięcy euro, z czego 400 tysięcy trafi na naszą uczelnię.
28 marca 2019 roku

Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu po raz pierwszy został  liderem projektu finansowanego w ramach unijnego programu Horyzont 2020 w zakresie „Upowszechnianie doskonałości i zapewnienia szerszego uczestnictwa”. Kierownikiem projektu jest prof. Jarosław Bosy, koordynatorem dr Maya Ilieva, która została zatrudniona jako jedna z pierwszych na etacie naukowym płatnym ze źródeł zewnętrznych w ramach PostDoc.

Cel programu to nie tylko pełne wykorzystanie europejskiego potencjału badawczego, ale też zadbanie o to, by korzyści z gospodarki opartej na innowacjach były jak największe i  rozpowszechniane w całej Unii Europejskiej zgodnie z zasadą doskonałości. Fundusze, jakie na ten cel przeznaczono w ramach Horyzont 2020, zostały wygospodarowane z myślą o uniwersytetach i instytucjach badawczych działających w słabiej rozwiniętych regionach Europy.

horyzont1
Zespól, który zdobył grant wart 800 tysięcy euro
fot. Tomasz Lewandowski

– Inicjatywa ta ma zmniejszyć przepaść w zakresie innowacji pomiędzy krajami i regionami Unii – mówi prof. Witold Rohm i dodaje, że jednym z działań wspierających rozwój i współpracę europejskich ośrodków doskonałości jest Twinning, w ramach którego Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu ubiegał się o finansowanie.

Twinning ma na celu wzmocnienie instytucji poprzez utworzenie powiązań z co najmniej dwiema innymi, które w określonym obszarze badań mają wiodącą pozycję na poziomie międzynarodowym. To rodzaj współpracy sieciowej, która docelowo ma doskonalić poziom innowacyjności wszystkich uczestników projektu.  

– Grant „Gathers”, który nam przyznano, to efekt projektu EPOS – PL i naszego w nim udziału w zakresie badań nad deformacjami górniczymi i trzęsieniami antropogenicznymi, a więc wywoływanymi działalnością człowieka np. wydobyciem węgla kamiennego. Bez tego projektu nie bylibyśmy w stanie finansować zakupu aparatury ani pozyskać nowych naukowców, jak dr Maya Ilieva, która była liderem zespołu piszącego projekt Twinnings – tłumaczy prof. Rohm z Instytutu Geodezji i Geoinformatyki Wydziału Inżynierii Kształtowania Środowiska i Geodezji.

Naukowcy z Instytutu przygotowując się do projektu zastanawiali się, co jest wyzwaniem w zakresie geodezji w badaniach nad sejsmicznością indukowaną i deformacjami górniczymi.

– Okazało się, że największy problemem są: nieliniowość deformacji, brak referencji i częstotliwość obserwacji – mówi prof. Rohm i od razu wyjaśnia: – Nieliniowość deformacji górniczych jest istotnym problemem dla zaawansowanych technik opracowania satelitarnych obserwacji radarowych, w których zakładane jest stałe, liniowe osiadanie terenu, jak to ma miejsce w przypadku pozyskiwania wód podziemnych dla rolnictwa czy wydobyciu gazu ziemnego.

Jednym z najlepszych ośrodków naukowych zajmujących się wykorzystaniem obserwacji radarowych, satelitarnych jest TU Delft, a w szczególności prof. Ramon Hansen – jeden z pionierów InSAR na świecie, a przy okazji geodeta. Jednak dużym problemem w badaniach deformacji technikami SAR jest brak możliwości wyznaczenia wysokości bezoględnej (np. n.p.m.) pomiędzy kolejnymi momentami rejestracji, jedyną dostępną informacją jest różnica wysokości. Stąd niezbędne są zewnętrzne techniki bezwzględnego wyznaczania wysokości np. LiDAR (ang. Light Detection and Ranging). Jednym z liderów opracowania  tego typu danych w Europie i na świecie jest prof. Norbert Pfeifef z TU Wien.

– Ostatnim z problemów, który pozostało nam rozwiązać jest sejsmika. Z punktu widzenia geodezyjnego to w zasadzie przemieszczenia rejestrowane w bardzo krótkim interwale czasu – dodaje prof. Witold Rohm.

horyzont2
Badania zespołu dotyczą m.in. deformacji górniczych oddziałujących na wody gruntowe istotne dla rolnictwa
fot. Shutterstock


Ze względu na częste, naturalne, zjawiska sejsmiczne jednym z głównych ośrodków zajmujących się wstrząsami jest Uniwersytet Sapienza w Rzymie z prof. Mattią Crespim na czele. Uczelnia ta wspólnie z firmą Leica Geosystems opracowała rozwiązanie VADASE służące do wyznaczenia parametrów wstrząsów.

Jak przyznaje prof. Rohm, po rozpoznaniu problemu badawczego i ustaleniu, z kim najlepiej go rozwiązać, kolejnym krokiem było już tylko napisanie wniosku Twinnings.
– Ale clou projektu jest to, że nasi magistranci i doktoranci dostaną możliwość pracy z najlepszymi w Europie – co często znaczy na świecie – specjalistami z zakresu przetwarzania danych geoprzestrzennych, odbywając staże w tych trzech ośrodkach naukowych. Będą mieli konkretne zadania badawcze do zrealizowania, przejdą szkolenie z zakresu InSAR, LiDAR i Sejsmologii GNSS. Nasi partnerzy natomiast dostaną szanse pracy nad najważniejszymi problemami z zakresu deformacji i sejsmiki – mówi Witold Rohm.

Wybrano także troje liderów w zakresie badań przewidzianych w projekcie: InSAR – dr Maya Ilieva, LiDAR – dr Grzegorz Jóźków, GNSS sejsmologia dr Jan Kapłon. To naukowcy z istotnym dorobkiem międzynarodowym, ale jednocześnie przed habilitacją i przed powołaniem własnego zespołu badawczego, którzy dzięki temu projektowi będą mogli taki zespół założyć.

Projekt będzie trwał 36 miesięcy, jego budżet wynosi 796 050 euro, z czego UPWr dostanie 407 675, TUW 164 tysiące, TUDelft 96 125, a La Sapienza 128 250 euro.
kbk