UPWr radzi: jak pomóc psu w sylwestra

We Wrocławiu nie będzie w tym roku pokazu sztucznych ogni w sylwestra, ale to nie znaczy, że nasze psy są bezpieczne. Jak uchronić je przed petardami fajerwerkami, odpalanymi na osiedlach, pod blokami i na podwórkach?
27 grudnia 2018 roku

Sylwestrowe fajerwerki – niebezpieczne dla ludzi, przerażające dla zwierząt. Właśnie dlatego kolejne miasta w Europie rezygnują z pokazów sztucznych ogni na powitanie nowego roku. We Włoszech to już 800 miast na czele z Rzymem i Turynem, gdzie za złamanie antyfajerwerkowych przepisów grozi areszt i zarzut maltretowania zwierząt. W Polsce zorganizowanych pokazów sztucznych ogni w tym roku nie będzie m.in. we Wrocławiu. Ale to oczywiście nie oznacza, że na naszym osiedlu czy ulicy nikt nie będzie odpalał petard, których od lat jedną z największych ofiar są zwierzęta – głównie psy, które przerażone hukiem na dworze, uciekają, zrywając się ze smyczy, a w domu próbują się chować, wymiotują czy drżą ze strachu.

pies_w_sylwestra1

Dlaczego psy tak boją się huku fajerwerków i petard? Według jednej z teorii wiąże się to z dyskomfortem, jaki psy odczuwają podczas burzy. Według dr. Nicolasa Dodmana, autora książki „Pies, który kochał zbyt mocno”, to efekt odkładania się ładunków elektrostatycznych na sierści zwierzęcia, co skutkuje powstawaniem mikro wyładowań, które wywołują ból. I stąd strach psów przed burzą, której towarzyszą grzmoty. Zdaniem Dodmana, w ten sposób powstaje przeniesienie lęku z burzy na sam hałas – pies słysząc huk petardy, boi się kojarząc hałas z bólem. To jedna teoria. Według innej, huk wywołuje wzrost ciśnienia w psich uszach, które są bardzo wrażliwe – ów wzrost powoduje ból. Czasem jednak lęk wynika ze złych doświadczeń w okresie szczenięcym.

Po czym poznać, że nasz pies się boi? Po drżeniu mięśni, ziajaniu, nadmiernym ślinieniu się, przyspieszonej akcji serca, niespokojnym krążeniu po pomieszczeniach w poszukiwaniu miejsca do ukrycia się, ale też po szczekaniu, wymiotowaniu a nawet niekontrolowanym załatwianiu się w domu.

By oszczędzić sobie i naszemu pupilowi sylwestrowego stresu, najlepiej przygotowania zacząć odpowiednio wcześniej, nie czekając na 31 grudnia. Behawioryści polecają odwrażliwianie, jak i przeciwwarunkowanie. To pierwsze polega na wystawianiu psa na odpowiednio dawkowany bodziec – chwaląc psa za poprawne zachowanie smakołykiem, stosujemy przeciwwarunkowanie, którym zmieniamy jego skojarzenia. Do tej pory huk kojarzył się mu się bowiem ze strachem, teraz zaś z ulubionym przysmakiem. Jeśli nie czujemy się zbyt pewnie sami, poprośmy o radę behawiorystę, pamiętając jednak, że czasem jest za późno na taką pracę z psem lub po prostu naszego Azora nie da się odwrażliwić na hałas. Wtedy odwiedźmy dobrego weterynarza i skonsultujmy możliwość podania leków. Te powinny być dobrane do wieku i stanu zdrowia psa (warto przebadać serce przed podaniem leków uspokajających), oraz lęku. Dlatego też nie zostawiajmy tej wizyty na ostatnią chwilę. Odwiedźmy lekarza parę tygodni przed sylwestrem – część leków trzeba podawać przez dłuższy czas, zwykle około dwóch tygodni. Pamiętajmy też, że niezalecane są preparaty z grupy sedatywnych (głównie sedalin), ponieważ unieruchamiają zwierzę fizycznie, ale nie zmniejszają jego lęku. Pies leży spokojnie, ale to skutek zwiotczenia mięśni, a nie obojętności na stres. On wciąż wszystko słyszy i odczuwa lęk. Lekarze odradzają też podawanie na własną rękę leków przeznaczonych dla ludzi.

Jak sobie radzić w samego sylwestra?

  • przygotować psu dodatkowe legowisko w pomieszczeniu bez okien. Można zaopatrzyć je w dodatkowe koce, by mógł się w nich zakopać. Jeżeli wybierze nietypowe miejsce (wanna, szafa itp.) zostawmy go, czuje się tam bezpiecznie

  • pozasłaniajmy okna i pozapalajmy światła, by nie było widać błysków

  • włączmy telewizor lub radio – dźwięki zagłuszą wystrzały

  • przygotujmy przysmak, którym pies zajmie się dłuższy czas (suszone kości, kongo, itp.)

  • posiłki tego dnia powinny zawierać węglowodany, możemy też podawać wit. B6, która działa tonizująco na układ nerwowy

  • spacer zaplanujmy o wiele wcześniej niż zawsze. Nie wyciągajmy psa na siłę na dwór!

  • ABSOLUTNIE nie spuszczajmy psa ze smyczy podczas spaceru! Załóżmy mu szelki zamiast obroży – będzie mu trudniej wyswobodzić się z uprzęży

  • zaopatrzmy psa w adresówkę – jeśli ucieknie i zostanie złapany, wróci do nas szybciej

  • nie zostawiajmy psa w ogrodzie na zewnątrz domu samego – przerażony może przeskoczyć płot



 
kbk, mb