UPWr: studia nie tylko dla zielarzy

Prof. Anna Sokół-Łętowska z Katedry Technologii Owoców, Warzyw i Nutraceutyków Roślinnych zaprasza na roczne studia podyplomowe dotyczące uprawy ziół, fitoterapii i stosowania nutracetyków.
  9 sierpnia 2018 roku

Do tej pory odbyły się trzy edycje studiów podyplomowych z dotyczące ziół i nutraceutyków. Wszystkie cieszyły się powodzeniem. Skąd zainteresowanie taką tematyką?

Może tak – w Polsce jest spora oferta studiów z zakresu ziół, ziołolecznictwa, ziołoterapii. Oczywiście wynika to z mody na powrót do natury, czy jak chcą inni – do korzeni. Przybywa osób, które odżegnują się od antybiotyków, szukają naturalnych terapii, odwołują się do ekologii. My jednak postanowiliśmy uruchomić studia, które nie tylko zaspokajają nie tylko ów modny trend, ale przede wszystkim dają konkretną wiedzę, nie rzadko jednak w opozycji do modnych koncepcji.

ziola2
fot. Shutterstock

W jaki sposób wpłynęło to na program studiów?

Studenci mają na przykład zajęcia z dr. Rożańskim, związanym z Państwową Wyższą Szkołą Zawodową im. Stanisława Pigonia w Kośnie, prawdziwym guru zielarstwa. Nasza uczelnia współpracuje z PWSZ, co roku organizujemy wspólne konferencje, na których z wykładami zapraszani są między innymi lekarze. Szkoła w Krośnie stawia nacisk na towaroznawstwo zielarskie i ziołolecznictwo. My we Wrocławiu poszliśmy krok dalej. Ponieważ przychodzą na nasze studia ludzie, którzy naprawdę pasjonują się ziołami, ale jednocześnie ta pasja jest często dość jednokierunkowa, zdecydowaliśmy, że poszerzymy ich spektrum wiedzy. Zaczynamy zajęcia więc od botaniki i uprawy ziół, ich rozpoznawania. Są elementy fitoterapii też, ale też i zajęcia z lekarzem, a więc są wykłady z anatomii i fizjologii człowieka. Podajemy podstawy farmakologii, bo zioła wchodzą w interakcje z różnymi lekami, czy choćby ze słońcem, jak dziurawiec. Uczymy utrwalania ziół, ich przechowywania i przetwarzania, tak, by zachować możliwie dużo aktywnych związków. Stąd też zajęcia w laboratorium, podczas których studenci poznają metody skutecznej  ekstrakcji składników abioaktywnych z ziół. Uczymy też o nutraceutykach, a więc aktywnych związkach takich jak witaminy, fitosterole, związki fenolowe, kwasy omega-3, które znajdują się w warzywach, czy tzw. super-owocach. Często na zajęciach okazuje się, że te tzw. super-owoce nie zawsze są takie świetne, ale niektóre, często  niedoceniane, są za to bardzo korzystne dla naszego organizmu. Pokazujemy też, że zioła można też wykorzystać w żywieniu, stąd warsztaty kulinarne, podczas których jeden kawałek mięsa przyrządza się na kilka różnych sposób oczywiście z różnymi ziołami. Uczymy kręcenia kremów, robienia syropów. To naprawdę świetne studia i bardzo dobrzy wykładowcy, którzy dają studentom ogrom konkretnej wiedzy.

Wspomniała Pani o zajęciach z farmakologii, czy to oznacza, że pokazujecie różne oblicza ziół?

Oczywiście. Nasi studenci nie tylko uczą się o interakcjach, ale też mają zajęcia z toksykologii ziół. Chcemy, by wiedzieli, że substancje aktywne mogą działać na nasz organizm dobroczynnie, ale mogą mieć też negatywne skutki. I dopiero poznanie obu działań jest pełną wiedzą.

ziola1
fot. Shutterstock

Kto przychodzi na studia o ziołach i nutraceutykach?

Już mówiłam, ludzie z pasją. Często tacy, którzy szukają wiedzy dla samych siebie, ale też nowego pomysłu na życie. Wielu z nich ma dość ugruntowane przekonania, które u nas jednak są konfrontowane z wiedzą naukową. Na Uniwersytecie Przyrodniczym nie ma miejsca na cały obszar tzw. altmedu, dlatego też pokazujemy naszym studentom, że nie istnieje coś takiego, jak na przykład „lewoskrętna” witamina C, która leczy wszystko. Na zajęciach uczymy na przykład metod badania składników aktywnych. I studenci przynoszą swoje ulubione produkty do badania. Taka konfrontacja przekonań zwykle prostuje kręte ścieżki, bo badanie laboratoryjne pokazuje czarno na białym z czym naprawdę mamy do czynienia.

Powiedziała Pani, że na te studia przychodzą ludzie z pasją.

Ale też i osoby, które chcą założyć plantację i uprawiać zioła zarobkowo. U nas dowiedzą się, jak projektować mały zakład przetwarzania ziół, co to są systemy zarządzania jakością, które do takiego zakładu należy wprowadzić, poznają przepisy prawa regulujące i działalność plantacji, wprowadzanie ziół w różnych postaciach do obrotu. Studiowali u nas dietetycy, rolnicy, prawnicy, filolodzy, był kiedyś lekarz, który interesował się ziołolecznictwem. To są studia dla każdego, ale warunek jest jeden: otwarta głowa, gotowa przyjąć prawdziwą wiedzę, również wtedy, gdy oznacza to konfrontację z alternatywnymi teoriami, z negatywnym skutkiem dla tych drugich.

***

Studia podyplomowe „Zioła i nutraceutyki – ich znaczenie dla gospodarki i zdrowia” są uruchamiane dla grupy nie mniejszej niż 20 osób.Czas trwania: dwa semestry (październik 2018 – czerwiec 2019). Program obejmuje następujące przedmioty: Botanika roślin zielarskich; Uprawa ziół; Towaroznawstwo zielarskie; Wykorzystanie kosmetyczne ziół; Składniki bioaktywne w nutraceutykach i żywności funkcjonalnej;   Toksykologia ziół; Technologia preparatów zielarskich; Aspekty prawne wykorzystania ziół; Wykorzystanie ziół w żywności i dietetyce; Podstawy fitoterapii; Metody badań składników aktywnych; Systemy zarządzania jakością i bezpieczeństwem żywności; Utrwalanie ziół; Przechowalnictwo i obrót produktami zielarskimi; Projektowanie zakładu przetwarzania ziół; Podstawy dietetyki i fizjologii żywienia; Podstawy anatomii i fizjologii człowieka; Podstawy farmakologii; Seminarium.

Szczegółowe informacje dotyczące rekrutacji
kbk