Ogrodnictwo integrowane – studia na UPWr dla ludzi z pomysłem

Dr Marta Czaplicka z Katedry Ogrodnictwa UPWr o tym, dlaczego warto wybrać roczne studia podyplomowe z ogrodnictwa ekologicznego i integrowanego.
  2 sierpnia 2018 roku

Co to są systemy produkcji w rolnictwie? 

Mówiąc kolokwialnie, reguły gry w tej branży. Dokładniej zaś mamy zarówno ekologiczne, jak i integrowane systemy uprawy, które są bardzo precyzyjnie zdefiniowane przepisami krajowymi i unijnymi. Reguluje to ustawa o rolnictwie ekologicznym, ustawa o nasiennictwie i ochronie roślin, ale też odpowiednie regulacje europejskie. My z wiedzą o tych zasadach chcemy dotrzeć do ludzi, którzy bardzo często nie mają nic wspólnego z rolnictwem, a chcą produkować zgodnie z zasadami albo integrowanego, albo ekologicznego systemu. 

porozumienie_na_rzecz_niepelnosprawnych_studentow-4
Dr Marta Czaplicka: – To studia w znacznej mierze adresowane do ludzi, którzy szukają nowego pomysłu na życie
fot. Tomasz Lewandowski

W takim razie, czym jest ogrodnictwo integrowane?

System integrowany to system produkcji pomiędzy ekologią a uprawą konwencjonalną. Daje certyfikat jakości i związany jest z tym, że producent może stosować nie tylko ekologiczne środki produkcji, ale może je zastosować dopiero wtedy, kiedy wszystkie możliwe czynniki biologiczne, rozwiązania projakościowe, środowiskowe nie zadziałały. Mówiąc wprost, możemy zastosować chemiczny środek ochrony roślin albo herbicyd, ale dopiero wtedy, kiedy uprawa mechaniczna, albo zwalczanie biologiczne nie daje skutku, bo szkodnik jest w takim nasileniu, że nie jesteśmy w stanie zwalczyć go inaczej. To system oparty na aktualnym stanie wiedzy, gdzie działania producenta związane są ze znajomością biologii szkodników czy chorób. Stosowane środki produkcji aplikuje się wtedy, kiedy są one najbardziej efektywne.

Studia podyplomowe dotyczące ogrodnictwa integrowanego wynikają z potrzeby rynku, rosnącej świadomości rolników, odbiorców?

Z wielu czynników. Z jednej strony rolnicy muszą spełniać kryteria systemów jakości, zwłaszcza w ogrodnictwie, żeby na przykład dostać dopłaty, czy dodatkowe punkty starając się do dotacje inwestycyjne. Stąd też coraz więcej, nazwijmy to, świadomych gospodarstw. Kiedyś za ekologiczne uznawano głównie takie gospodarstwa, które miały łąki i na tych łąkach bydło. Dzisiaj coraz więcej gospodarstw ekologicznych, jak i integrowanych produkuje przede wszystkim żywność – lepszej jakości, sprzedawaną na rynku za wyższą cenę. Od 10 lat certyfikuję gospodarstwa ekologiczne i integrowane i takich gospodarstw jest przybywa, choć paradoks polega na tym, że w statystyce gospodarstw jako takich jest coraz mniej. 

sad1
Uprawy ekologiczne czy integrowane? Studia na UPWr wyjaśniają, na czym polega różnica
fot. Marta Czaplicka

Dlaczego? 

Dlatego, że odpadają gospodarstwa, które wcześniej zajmowały się tylko i wyłącznie produkcją na trwałych użytkach zielonych, żartobliwie nazywane „trawnikowcami”. Jest za to coraz więcej  gospodarstw, które produkują i certyfikują żywność, którą wprowadzają na rynek. Tak więc statystyka mówi, że gospodarstw jest mniej, ale de facto produktów ekologicznych jest więcej. To odpowiedź na oczekiwania polskich konsumentów, zwłaszcza tych z dużych miast, którzy szukają żywności tradycyjnej, regionalnej, certyfikowanej. Już nam nie wystarcza, że ktoś powie, że coś jest ekologiczne. Chcemy, by było to potwierdzone sposobem produkcji. Jest to też odpowiedź rolników na oczekiwania rynku zachodniego, który z Polski czerpie ogromne ilości produktów ekologicznych, na przykład płatki owsiane eko dostępne w Niemczech i Holandii, są z owsa, który rośnie na Pogórzu Sudeckim. Nasze gospodarstwa, które produkują owies, często mają po 700-800 hektarów powierzchni. A producent, skoro ma taką powierzchnię i rozsądnie przeliczy koszty, możliwość zbytu i kontraktacje, sam dochodzi do wniosku, że prościej zakontraktować odbiór zboża ekologicznego, nie wydając przy tym sporej kwoty na środki ochrony roślin, tylko dostosowując się do zasad rolnictwa ekologicznego. Słowem wyprodukować trochę mniej, ale dobrego jakościowo owsa, który przy mniejszych nakładach sprzeda po solidnej cenie. Czysta kalkulacja ekonomiczna. I oczywiście jest też spory obszar produkcji podmiejskich, zaspokajających rynek lokalny w warzywa, owoce, nowalijki i zioła, które mają krótki łańcuch dostawy i nie kupujemy ich w markecie, tylko na małych targach.

Podyplomowe roczne studia z ogrodnictwa ekologicznego i integrowanego są odpowiedzią na te wszystkie potrzeby? 

Tak, ponieważ są adresowane do ludzi, którzy mają pomysł na życie lub go szukają. A więc byli pracownicy korporacji, którzy kupili ziemię i szukają sposobu na jej zagospodarowanie. Dzieci wracające na gospodarstwo rodziców. Raczej ktoś z branży IT, bankowości czy nieruchomości, ktoś, kto nie boi się zmian i ma otwartą głowę. Zdecydowaliśmy się uruchomić roczne studia podyplomowe, żeby ułatwić ludziom proces prowadzenia takiego gospodarstwa, dać im wiedzę, jak postępować zgodnie z obowiązującymi zasadami. W tym obszarze działanie „tak mi się wydaje” oznacza bardzo wymierne finansowo straty. My damy naszym studentom konkretną wiedzę o tym, co jest dopuszczone prawem, co wolno, a czego nie. Będziemy uczyć właściwie wszystkiego. Od typowych podstaw, jak dobór gleby, odpowiednich roślin do regulacji prawnych, jakości, nowoczesnych środków ochrony roślin, tych biologicznych również. Będzie na przykład blok zajęć związanych z otoczeniem uprawy, bo to w ogrodnictwie integrowanym jest bardzo istotny element. Znaczenie na przykład ma, w jakim miejscu założony jest sad, czy stworzono dobre miejsca dla organizmów pożytecznych, a więc czy jest też część ozdobna. 

Dlaczego to jest ważne? 

Bo całe gospodarstwo powinno spełniać rolę cennego przyrodniczo miejsca. W integrowanym systemie dbamy o wysoką jakość produktu i o środowisko, starając się znaleźć złoty środek. Warto wiedzieć, że do ekologicznej produkcji 100 ton jabłek potrzebujemy 30 hektarów ziemi, ale do integrowanej produkcji wystarczy już 10 ha, pozostałe 20 możemy przeznaczyć na las. Tutaj chodzi o balans przyrodniczy i odpowiedź na pytanie: czy nie lepiej prowadzić trochę bardziej zintensyfikowaną uprawę na mniejszych obszarach, a zostawić więcej obszarów zupełnie naturalnych, zadbać o bufor przyrodniczy?

sad2
W ogrodnictwie integrowanym ważne jest budowanie środowiska przyjaznego organizmom pożytecznym
fot. Marta Czaplicka

Produkty z gospodarstw integrowanych i ekologicznych są w jakiś sposób znakowane?

Jeżeli chodzi o produkty ekologiczne to jest to standardowy znak, czyli listek zielony z europejskimi gwiazdkami. Integrowana produkcja ma krajowy, polski znak. Oznakowanie, zwłaszcza przy produkcji ekologicznej jest oczywiście odpowiedzią na oczekiwania konsumentów. Produkcja integrowana w Polsce najbardziej rozwinęła się w przypadku jabłek – wtedy, kiedy bardzo dużo tych owoców eksportowaliśmy do Rosji, a posiadanie certyfikatu integrowanego było warunkiem dobrego zbytu na rynkach rosyjskich. 

***

Studia „Ekologiczne i integrowane ogrodnictwo” organizowane są przez Katedrę Ogrodnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, uwzględniają ogólne charakterystyki efektów kształcenia dla kwalifikacji na poziomach 6 i 7 Polskiej Ramy Kwalifikacji. Trwają rok. Absolwenci zdobywają wiedzę z ekologicznej i integrowanej uprawy roślin warzywnych, sadowniczych i ozdobnych, uwzględniającej najnowsze technologie i systemy uprawy, oraz umiejętności prowadzenia nowoczesnych gospodarstw i firm ogrodniczych, produkcji ogrodniczej i przetwórstwa płodów ogrodniczych o charakterze prozdrowotnym i proekologicznym, a także bioróżnorodnego zagospodarowania terenów zieleni. Słuchaczami mogą być m.in.: osoby nie związane zawodowo z ogrodnictwem (ale zainteresowane zdrowym trybem życia, mało obszarową produkcją ogrodniczą), nauczyciele zawodu (podniesienie kwalifikacji), producenci produktów ekologicznych (w tym regionalnych), osoby poszukujące drugiego zawodu albo osoby zainteresowane zdobyciem uprawnień rolniczych (do zakupu ziemi, dopłat).

Szczegółowe informacje dotyczące rekrutacji

kbk