Sztab WOŚP na UPWr: studenci zebrali ponad 55 tys. zł

6 miesięcy przygotowań, 241 osób w pierwszym studenckim sztabie WOŚP we Wrocławiu, ponad 5,5 godziny liczenia i ponad 55 tys. zł na leczenie noworodków. Studenci Uniwersytetu Przyrodniczego zagrali w orkiestrze. 
15 stycznia 2018 roku

– To było nasze marzenie. Co prawda rzuciliśmy się na głęboką wodę, ale z głęboką wiarą, że będą chcieli do nas dołączyć inni studenci, a razem zdziałamy więcej – mówił kilka dni przed 26. finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Bartek Jakubiak, student architektury krajobrazu, członek Samorządu Studentów UPWr i jeden z organizatorów pierwszego we Wrocławiu studenckiego sztabu WOŚP.

wosp4
Jak wszyscy zgodnie potwierdzają – najważniejsza była fantastyczna atmosfera w sztabie
fot. Agnieszka Odzimek

Przygotowania trwały 6 miesięcy, a efekty przerosły wszelkie oczekiwania organizatorów. – Było niesamowicie – mówi przewodniczący sztabu i Samorządu Studentów UPWr, Kacper Mędygrał w poniedziałek przed południem, czyli dzień po finale, kiedy żaden z organizatorów nie położył się jeszcze spać. – We wrocławskim sztabie głównym było 500 wolontariuszy, którzy zebrali 376 tys. zł, my mieliśmy 75 wolontariuszy i zebraliśmy ponad 55 tys., a jeszcze kilka puszek czeka na swoją kolej. Wszystko liczymy ręcznie – zresztą taki był warunek fundacji WOŚP, żebyśmy poczuli wagę pieniądza, żeby każda jedna osoba poczuła się odpowiedzialna za to, co robimy. Bilon dziewczyny podliczały prawie 6 godzin.

wosp3
Tylko monety zebrane do puszek studenci liczyli niemal 6 godzin
fot. Kacper Mędygrał

– Z samych jednogroszówek uzbieraliśmy 82 zł. Policzenie ich zajęło mi drobne trzy godziny – śmieje się Daria Małkiewicz, studentka biotechnologii stosowanej roślin na UPWr. – Każdy miał swój kawałek podłogi, dosłownie, i swoją część do przeliczenia.

Najwięcej, bo ponad 3 tys. zł do puszek zebrała Kasia Miszczak, najmłodsza, bo 8-letnia wolontariuszka. – Zgłosił się do nas tata Kasi i powiedział, że bardzo chcieliby z nami kwestować. Nie mogliśmy się nie zgodzić – dodaje Kacper. – O 15 Kasia wróciła z pierwszą pełną puszką i skakała z radości, jak dziewczyny podliczały zebrane przez nią pieniądze. O 19:30 przyszła z drugą, też pełną.

wosp7
Najmłodsza i najskuteczniejsza wolontariuszka w sztabie
fot. Rafał Miszczak

– 3-krotnie jeżdżąc do Warszawy do fundacji powiększaliśmy limit wolontariuszy. Pod drzwiami siedziby samorządu tworzyły się kolejki, dostawaliśmy mnóstwo wiadomości, telefon dzwonił nieustannie, nawet w środku nocy. To, o czym musimy pomyśleć w przyszłym roku, to chyba stworzenie call center – śmieją się niewyspani, ale szczęśliwi z sukcesu studenci.

wosp2
Jak to u przyrodników – kwestowały też zwierzaki
fot. Kacper Mędygrał

Wśród wolontariuszy było 20 studentów z zagranicy i przynajmniej trzech studentów z każdej wrocławskiej uczelni. Na tym organizatorom zależało najbardziej – żeby sztab był naprawdę studencki, nie tylko przyrodniczy (choć przedstawicieli UPWr było oczywiście najwięcej), i żeby jednoczył studentów różnych uczelni. Ale to nie wszystko – w sumie w sztabie, który miał swoją siedzibę w akademiku „Talizman” pracowało 241 osób – wolontariuszy, funkcjonariuszy policji, którzy dbali o ich bezpieczeństwo, zespół organizacyjny, który dbał o wolontariuszy – karmił i dogrzewał, zespół dekoracyjny, który zaczął pracę już w piątek i sprawił, że sztabu nie dało się przeoczyć, a recepcja wyglądała jak sam sztab generalny.

wosp5
Wolontariusze w akcji – było zimno, ale to nie zniechęciło nikogo
fot. Agnieszka Odzimek

– Zadzwoniła do nas fundacja i powiedziała, że ma do nas pełne zaufanie. 13 osób z Pokojowego Patrolu, które miały być u nas, dbać o prawidłowy obrót pieniędzy, procedury itd., zostało oddelegowanych do wrocławskiego sztabu głównego. Dla nas to była wielka odpowiedzialność, ale wszyscy podołali – z dumą podkreśla przewodniczący. – Nawet studenci, którzy umówili się ze mną dzień wcześniej w cukierni na 15 na pieczenie tortu, po 14 już dzwonili, że czekają. Tak, tort na finał też upiekliśmy i ozdobiliśmy sami.

wosp8
Tort upieczony na przez studentów na 26. finał WOŚP
fot. Agnieszka Odzimek

– Widać, że Polacy darzą orkiestrę wielkim zaufaniem, rozpoznają jej wolontariuszy z daleka i naprawdę hojnie i chętnie wrzucali do puszek. Nieraz to nie ja podchodziłem do ludzi, tylko za mną ktoś biegł z „pretensjami”, że za szybko idę – relacjonuje Michał Browarski z ochrony środowiska, a Mariusz Białecki dodaje: – Finał będę wspominał trochę chłodno, pogoda nie rozpieszczała, ale bardzo sympatycznie. Najlepsze były małe dzieci, które bardzo chciały wrzucać pieniądze, i nawet jak im nie wychodziło, nie trafiały do puszki, to i tak miały z tego mnóstwo frajdy. Finał to wielki przypływ pozytywnej energii od innych ludzi – przyznaje student, który od 6 rano przygotowywał też śniadanie dla wolontariuszy – ponad 120 bułek. Jako przyszły technolog żywności zadbał, żeby były nie tylko smaczne, ale i zdrowe.

wosp6
fot. Agnieszka Odzimek

– Podczas kwesty spotkaliśmy m.in. dziekana Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt, Adama Romana, nie powiem, był mocno zaskoczony, gdy pod sklepem otoczyli go studenci, ale do puszki wrzucał chętnie – dodaje Monika Ilnicka, również studentka technologii żywności i żywienia człowieka. W niedzielę do sztabu zajrzał dodać studentom otuchy prorektor Józef Sowiński.

– Najważniejsze, że mieliśmy okazję się ze sobą zżyć, atmosfera w sztabie była niesamowita, nie chciało się kończyć. Chyba tylko dzięki temu nadal trzymamy się na nogach. A w przyszłym roku oczywiście spróbujemy pobić swój rekord – podsumowuje Bartek Jakubiak, a Kacper dodaje podziękowania: – Przede wszystkim dla wszystkich wolontariuszy i osób pomagających w sztabie, które nam zaufały i zaangażowały się w pracę na całego, ale także dla sponsorów – firmy Tarczyński, która dostarczyła składniki na śniadanie i nie tylko, firmy Ewa, która przysłała 400 kg, czyli 5,5 tys. paczek cukierków i grupy HASCO, która ufundowała nagrody dla najskuteczniejszych wolontariuszy. No i oczywiście nie zrobilibyśmy nic, gdyby nie znajomi i nieznajomi wypełniający nasze puszki. Dziękujemy!

wosp
Wolontariusze pierwszego studenckiego sztabu WOŚP we Wrocławiu
fot. Rafał Miszczak

W zeszłym roku w dniu finału WOŚP Polacy wrzucili do puszek ok. 62 mln zł. W tym już po północy było ich na koncie fundacji ponad 81 mln – a liczenie nadal trwa.

mj