Dendrologiczne osobliwości – opracowujemy karty drzew

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu opracowują dla urzędu miasta karty tzw. dendrologicznych osobliwości – wyjątkowo cennych okazów drzew (a docelowo i krzewów).
28 marca 2017 roku

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu opracowują dla urzędu miasta karty drzew. To dokumenty, które trochę przypominają nasze karty zdrowia u lekarza rodzinnego – zawierają wszystkie podstawowe informacje, pozwalające planować właściwą opiekę.

Trzydzieści trzy takie karty już zostały do magistratu dostarczone. Na ukończeniu są opisy 47 kolejnych dendrologicznych osobliwości. Ale już wiadomo, że na tym się nie skończy. Zarówno miejscy urzędnicy zajmujący się ochroną środowiska, jak i badacze z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu otrzymują liczne sygnały od mieszkańców miasta, którzy wskazują drzewa i krzewy warte specjalnej uwagi.

karta_drzewa
Karta magnolii drzewiastej rosnącej przy ul. Kasprowicza

Drzewa (a docelowo też krzewy), które badają, mierzą, opisują badacze pod kierownictwem dr Elżbiety Szopińskiej to tzw. osobliwości dendrologiczne. Określenia „osobliwe” dr Szopińska używa nawiązując do prac profesora Jerzego Hrynkiewicza, choć są przyrodnicy, którzy wolą mówić bardziej o okazach niż osobliwościach.

– Zamierzeniem Wydziału Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta, na którego prośbę, karty drzew powstają, było zebranie, uporządkowanie i upublicznienia informacji o najcenniejszych okazach drzew – wyjaśnia dr Szopińska. Te drzewa nie są pomnikami przyrody, ale są wyjątkowo cenne.

Na przykład platan wschodni prawie 29-metrowej wysokości, z 30-metrową szerokością korony, rosnący przy ul. Kasprowicza we Wrocławiu, to prawdopodobnie jedyny na Dolnym Śląsku dorosły okazu tego gatunku. Dostał swoją kartę dąb gontowy – piękne, z szeroką na 15 metrów koroną, 21-metrowej wysokości drzewo. Do tej pory żadne drzewo tego gatunku na Dolnym Śląsku nie zostało uznane za pomnik przyrody, więc może pierwszy będzie kiedyś dąb z ul. Wiązowej? Ciekawostką jest, że na tym drzewie występuje jemioła pospolita, a jak twierdzą eksperci z UPWr na tym gatunku jemioła dotychczas nie rosła.

 _resized_200x266_rada_1a
Dr Elżbieta Szopińska
fot. Anna Gizowska
Dr Elżbiecie Szopińskiej w tworzeniu kart drzew pomagają Robert Sobolewski i Anna Gizowska – doktoranci w Instytucie Architektury Krajobrazu UPWr. – Ponieważ przy okazji konferencji poświęconej bioróżnorodności w mieście, przypomnieliśmy też o dendrologicznych osobliwościach, odebrałam w tych dniach sporo telefonów od miłośników drzew, także od pracowników innych wydziałów naszej uczelni – cieszy się dr Szopińska. – Wszystkie skrupulatnie zbadamy. Na uczelniany adres Roberta Sobolewskiego można wysyłać informacje o osobliwościach wartych opisania, jeśli to możliwe dołączając zdjęcie: .

Podczas konferencji w Pawłowicach, o której wspomniała dr Szopińska, naukowcy i urzędnicy magistratu rozmawiali o bioróżnorodności. Jednym z ważnych zagadnień jest ustalenie czy- i w jaki sposób wprowadzać obce gatunki roślin, jak wykorzystywać je do rewaloryzacji starych parków, skwerów, pasów zieleni wzdłuż dróg. Wrocław jest wyjątkowo bogaty w te historyczne tereny zielone. Gdy powstawały – przywędrowało tu wiele gatunków wówczas obcego pochodzenia. Jak dziś postępować, by różnorodność przyrodniczą wzmacniać, a równocześnie chronić się przed gatunkami inwazyjnymi – to kolejne zagadnienie, nad którym badacze Uniwersytetu Przyrodniczego pracują wspólnie z samorządowcami. Warto przypomnieć, że uczelnię i Gminę Wrocław od roku wiąże umowa o współpracy w działaniach związanych z ochroną środowiska i miejską zielenią, która już zaowocowała wieloma dobrymi inicjatywami (w których prym wiodą pracownicy i studenci z Instytutu Architektury Krajobrazu). Zresztą nikt chyba nie wątpi, że w mieście pretendującym do tytułu Zielonej Stolicy Europy w roku 2019 – przyrodnicy z UPWr mają co robić!

jc